Czy leczenie pacjentów chorych na covid jest jak martwe pole w lusterku?

Dr Peter McCullough Senate Committee

Tak w swoim, prawie 20 minutowym, oświadczeniu przed Senacką Komisją ds. Zdrowia i Opieki Społecznej w Texasie przekonywał dr Peter McCullough, internista i kardiolog, profesor medycyny na Uniwersytecie w Texasie. Lekarz ten od zeszłego roku zajmuje się leczeniem chorych na covid w Centrum Medycznym Uniwersytetu Baylor w Texasie. Podczas swojego wystąpienia powiedział, że niestety stracił dwóch pacjentów.

Słysząc ciągłe doniesienia o zagrożeniu jakie ponoć przedstawia covid, warto by się nad tym zastanowić. Dwóch pacjentów! Jak sam oświadczył leczy pacjentów w ciężkim stanie. Utrata dwóch osób to olbrzymia strata dla ich rodzin, ale gdy porównamy to z ogromnymi liczbami zmarłych, o których słyszymy w radiu czy telewizji, jest to „tylko” dwóch pacjentów.

Co więcej, dr Peter McCullough w podsumowaniu swojego wystąpienia stwierdził „Jak powiedziałem tutaj dzisiaj, moje doświadczenie jest takie, że COVID-19 zawsze był chorobą uleczalną. […] Kiedy lekarze wcześnie leczą pacjentów w wieku powyżej 50 lat z problemami zdrowotnymi, stosując dostępne leki […] liczba hospitalizacji i zgonów spada o 85%. 85%! 85%! Chcę, żebyście Państwo zapamiętali tę liczbę 85%. W Stanach Zjednoczonych zmarło (w związku z Covid) ponad 500 000 osób. Ilość zgonów, którym możnaby zapobiec, mógłaby sięgać nawet 85%, gdyby nasza reakcja na pandemię była skierowana na problem, czyli na chorego pacjenta”.

Tak samo mogłoby być w Polsce, gdyby wdrażano leczenie covid we wczesnej fazie choroby. Niestety przez paraliż służby zdrowia i teleporady, dostęp do opieki lekarskiej, był i ciągle jest utrudniony. Tyle straconych ludzkich istnień przez błędną politykę antycovidową!

W zeszłym roku w sierpniu, dr McCullough opublikował w The American Journal of Medicine wraz z grupą innych naukowców pracę naukową pod tytułem Patofizjologiczne podstawy i uzasadnienie wczesnego leczenia ambulatoryjnego (tytuł orginału: The Pathophysiologic Basis And Rationale For Early Ambulatory Treatment), w której opisał, jak leczyć covid. Do tamtej pory ukazało się około 50tys. innych publikacji na temat covid, ale to artykuł McCullough był pierwszym opracowaniem naukowym, który mówiła lekarzom jak leczyć pacjentów chorych na covid. Na jego podstawie oraz na bazie kolejnych obserwacji zespołu McCullough opracowano poradnik leczenia ambulatoryjnego covid dla pacjentów.

Czytelnik może teraz pomyśleć, że autorzy pracy powinni stać się sławni i być rozchwytywani przez telewizje na całym świecie żeby zdradzić szczegóły leczenia covid. Tak, moim zdaniem powinni. Ale tak się nie stało. Co więcej, gdy dr Peter McCullough przedstawił część swojej pracy w krótkim wideo na Youtubie, żeby pomóc pacjentom, to po tygodniu wideo to zostało zablokowane przez Youtube jako rzekomo naruszające warunki społeczności.

Warto by zapytać: co się dzieje? Dlaczego ogranicza się pacjentom dostęp do informacji, że covid w większości przypadków jest całkowicie uleczalny?

Dr Peter McCullough mówił co prawda o USA, że tam polityka anty-covidowa wydaje się całkowicie pomijać leczenie pacjentów chorych na covid, że skupia się na maskach i na innych niefarmakologicznych działaniach sanitarnych, a nie na chorych. Czy tak się dzieje tylko w USA? Nie, nie wydaje mi się.

Niedawno rozmawiałam z pielęgniarką w Polsce, która powiedziała, że najbardziej dziwi ją to, że od zeszłego roku lekarze nie dostali żadnych wytycznych jak leczyć covid. Czyli sytuacja w Polsce wydaje się być identyczna jak w USA. Pomimo, że znane są różne sposoby leczenia covid, także lekarze w Polsce nie dostali zaleceń ani od Ministerstwa Zdrowia ani od towarzystw medycznych, jak leczyć covid.

Jeszcze w zeszłym roku znany stał się w Polsce lekarz Włodzimierza Bodnar, który od miesięcy skutecznie leczy pacjentów amantadyną. I jak zareagował na tą wiadomość polski rząd? Otóż zabroniono lekarzom przepisywać amantadynę dla pacjentów chorych na covid.

Każdy logicznie myślący człowiek zapytałby, dlaczego. Czy nie wydaje się logiczne, przynajmniej w przypadku, gdy nie znamy innych skutecznych terapii, uchwycenie się tej jednej, która daje chorym szanse na wyleczenie? Ci, którzy interesują się tematem wiedzą, że jest więcej terapii, które okazują się skuteczne w walce z covid. Dlaczego rząd nie przekazuje tych informacji lekarzom?

Dr McCullough stwierdził w swoim wystąpieniu, że wie dlaczego tak jest: „około maja 2020 roku, okazało się, że wirus będzie podatny na szczepionkę. Wszelkie wysiłki związane z leczeniem zostały zaniechane. National Institute of Health prowadził wtedy program badań wielu leków. Porzucił go po przeprowadzeniu badań na zaledwie 20 pacjentach, wyjaśniając, że nie dało się znaleźć wiecej chętnych do przeprowadzenia badań! Najbardziej nieuczciwe ogłoszenie wszechczasów, i wtedy, cały świat pełną parą zajął się opracowaniem szczepionek, a wszelkie informacje na temat leczenia były wyciszane. Każda informacja! Absolutna cisza! Usunięte z Twittera, Youtube’a!”

Komu może zależeć na usuwaniu tych informacji? Stare polskie powiedzenie mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Może więc zadajmy sobie pytanie, kto najwięcej zarobi na szczepionkach?

Myślę, że to właśnie dlatego nie mamy niezależnego panelu lekarzy leczących covid a w zamian widzimy te same twarze w telewizji, twarze ludzi, którzy nie maja pojęcia o leczeniu covid. To właśnie dlatego szczepi się osoby, które wyleczyły się z covid pomimo tego, że są już na niego odporne. To właśnie dlatego wszędzie robi się testy zamiast po prostu mierzyć ludziom temperaturę jak np. w szpitalu gdzie leczy Peter McCullough, bo jak sam powiedział, osoby niesymptomatyczne nie zarażają. Co więcej, w Texasie już 80% ludzi jest odpornych. Badania pokazały, że przy osiągnięciu odporności stadnej na poziomie 80%, szczepienia wpłyną tylko na 1% ograniczenia zakażeń. Więc po co te szczepienia?

Na koniec może dodam jeszcze jeden cytat dr Petera McCullough’a „Mamy kryzys współczucia w naszym kraju w dziedzinie medycyny. W naszym zawodzie. Ale dla każdego lekarza, który kiedykolwiek powiedział pacjentowi, że nie leczy covid, w porządku, jeśli  dzwoni do niego za dwa dni i pomaga mu uzyskać tlen lub sprawdzić, jak sobie radzi. Jeśli tego nie robi, oznacza to, że nie dotrzymuje przysięgi Hipokratesa. I mówię Wam, powinniśmy poddać się samokrytyce w medycynie.”

Czy nie mamy podobnego kryzysu w Polsce? Tak wielu lekarzy, którzy przysięgało pomagać pacjentom pozamykało się w gabinetach i udzielają porad telefonicznych, a tych, którzy zdecydowali się leczyć jak np. dr Martynowską pozbawia się praw wykonywania zawodu. Lekarzy, którzy wypowiedzieli swoje zdanie w otwartym liście do Rządu ścigają teraz izby lekarskie.

Nic tylko sarkastycznie pogratulować Polskiemu Rządowi logiki w podejściu do zdrowia Polaków i zapytać czy napewno w swoich poczynaniach kierują się zdrowiem Polaków.

Podobne artykuły