Replika na artykuł Medycyny Praktycznej

Opublikowany w maju 2021 wywiad Medycyny Praktycznej z Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej lekarzem Grzegorzem Wroną wywołał konsternację w środowisku sygnatariuszy apeli do polskich władz w sprawie walki z Covid-19. Niestety Medycyna Praktyczna odmówiła publikacji repliki na swój artykuł. Publikujemy ją poniżej.


Replika na rozmowę Medycyny Praktycznej z Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej Grzegorzem Wroną

Rozmowa z Panem Doktorem Grzegorzem Wroną jawi się jako ciągłość z zapomnianą już publikacją która ukazała się w dniu 20 sierpnia 2020 r. na portalu  Medycyny Praktycznej . Był to anonimowy list „lekarza nieobojętnego”, w którym ów lekarz próbował spojrzeć „z lotu ptaka” na rygory epidemiczne, destrukcję tkanki społecznej oraz tłumienie przez środowisko medyczne swobodnej dyskusji na temat COVID-19. List ten został napisany przez „osobę zasłużoną dla polskiej ochrony zdrowia”.

Czytając ten list można było czuć zaskoczenie „Jak to ? Po niemal pół roku tkwienia w absurdalnych procedurach epidemicznych, pojawił się lekarz, którego list został uznany za godny publikacji przez portal MP– i ten Kolega nie zechciał się pod swoimi merytorycznymi opiniami podpisać ? Redakcja portalu oznajmiła zaś, że  „nie wszystkie publikowane w MP.PL teksty odzwierciedlają poglądy redakcji”.

Po kolejnym pół roku okazało się że „zasłużony dla polskiej Ochrony Zdrowia” Kolega po prostu przewidział  rzeczywistość roku 2021. Przytoczmy kilka linijek z tamtego listu:

>>A jednak nie odważyłem się podpisać pod tymi myślami swoim nazwiskiem. Gdybym bowiem to zrobił, spotkałbym się najprawdopodobniej z wielkim atakiem kolegów lekarzy. Zarzucono by mi nieuctwo, propagowanie przesądów i mitów, zaliczono do „antyszczepionkowców”, stwierdzono, że „ośmieszam siebie jako lekarza i zawód lekarza w ogóle” itp. itd. Próbki takich stwierdzeń doświadczyłem w gronie moich najbliższych kolegów, gdy wyraziłem wątpliwość co do konieczności utrzymywania tak radykalnych działań, których celem miałoby być ograniczenie „epidemii”.<<

W roku 2021 pojawili się lekarze  którzy postanowili złożyć podpis pod jednym z trzech publicznych listów, w których zapytano rząd RP o zasadność wprowadzanych restrykcji społecznych, zasady funkcjonowania ochrony zdrowia, podstawy wprowadzania obowiązku przyjęcia nowatorskich szczepionek przeciwko COVID-19. Tymi lekarzami są praktycy – na co dzień pracujący z pacjentami zakażonymi wirusem SARS-CoV-2 oraz zajmujący się innymi dziedzinami medycyny. Lekarze ci wyrazili swój głęboki niepokój wobec nadmiernego skupienia się rządu i Ministra Zdrowia na wyłącznie jednej chorobie COVID-19 i ignorowaniu szeregu innych zagrażających życiu Polaków schorzeń. Te obawy okazały się całkowicie zasadne, gdyż na wiosnę 2021 r. ukazał się ogrom zniszczeń spowodowany przez stosowany uporczywie w zwalczaniu COVID-19 nieskuteczny lockdown. Uwzględnianie wyłącznie jednej epidemiologicznej opcji terapeutycznej doprowadziło do dramatycznego spadku liczby procedur medycznych (np. w kardiologii interwencyjnej), pogorszenia zdrowia psychicznego i fizycznego  całego społeczeństwa, czy zabrania dzieciom i młodzieży jednego roku szkolnego z ich życia. Na skutek ignorowania wiedzy naukowej oraz opinii lekarzy,  którzy medycynę widzą zdecydowanie szerzej w roku 2020 r. doszło do ok 70 tysięcy ponadnormatywnych zgonów, zmniejszenia o ok. 2 miliony hospitalizacji, gigantycznego zadłużenia zdrowotnego zwłaszcza w onkologii i kardiologii oraz do innych szkodliwych efektów, o których można przeczytać nie tylko w prasie popularnej, ale także w recenzowanych czasopismach medycznych.

Zamiast zaproszenia do publicznej debaty, dla której platforma powinna zostać stworzona przez Naczelną Izbę Lekarską wzmiankowani lekarze zostali wezwani do złożenia wyjaśnień przez Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Sprawa nabrała rozgłosu w mediach i wzbudziła powszechne zainteresowanie opinii publicznej, środowiska lekarskiego oraz, ku zdziwieniu wielu osób, spowodowała niezwykłe zamieszanie polityczne. W dniu 8 grudnia 2020 roku, podczas  posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia Prezes NRL, prof. Andrzej Matyja złożył  Panu Ministrowi Zdrowia publiczną deklarację „przesłuchiwania” lekarzy, a 17 kwietnia 2021 r. – decyzją Wysoko Postawionej Osoby na 5 minut przed emisją „na żywo” zdjęto z anteny program redaktora Jana Pospieszalskiego Warto rozmawiać, pomimo iż jednym z jego uczestników był minister Edukacji i Nauki Rządu RP – przypomnijmy, że w trakcie programu z Panem Profesorem Przemysławem  Czarnkiem był omawiany problem edukacji dzieci i młodzieży w trakcie kryzysu koronawirusowego, który dotyczy milionów polskich rodzin. Jednakże dyskusja na temat zapaści edukacji, lęków nauczycieli przed koronawirusem, czy problemów zdrowotnych i psychospołecznych uczniów izolowanych od normalnego życia i siedzących godzinami przed komputerem, stała się ofiarą krucjaty politycznej przeciwko wolności wypowiedzi. 

To wszystko stanowi kontekst w jakim na łamach portalu MP.PL/PEDIATRIA ukazała się rozmowa z NROZ lek. Grzegorzem Wroną. Rozmowa przeprowadzana zupełnie obok wszystkich ustaleń poczynionych przez ponad rok trwania pandemii – począwszy od szacunków dotyczących śmiertelności (globalny IFR na poziomie 0,15% – 0,23%), informacji o utrzymywaniu się przez długi czas odporności na infekcję SARS-CoV-2 u ozdrowieńców, istotnej roli odporności komórkowej oraz o wielu uporczywie stosowanych uciążliwych, a nawet katastrofalnych restrykcjach, które najprawdopodobniej nie wpływały istotnie na transmisję wirusa. Warto także wspomnieć o powtarzającym się jak niepokojące bicie dzwonu zarzucie zawodowych prawników (pełnomocników, prawników Ordo Iuris oraz prawników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich) dotyczącym budzącego wątpliwości sformułowania zawartego w wezwaniu do złożenia wyjaśnień, że brak odpowiedzi na wezwanie Pana Doktora Grzegorza Wrony będzie oznaczał przyznanie się do faktu bycia sygnatariuszem listu bądź apelu.

Nie sposób odnosić się szczegółowo do sformułowań zawartych zarówno w pytaniach Pani red. Małgorzaty Soleckiej jak i odpowiedziach Pana Doktora, niemniej jednak z całości wywiadu można wysnuć wniosek, iż, najprawdopodobniej niecelowo, w dyskusji użyto sofizmatu rozszerzenia, zwanego „chochołem”, czyli przypisywana oponentowi fałszywej, łatwej do skompromitowania idei po to, aby obalić jego tezy lub zdyskredytować go w oczach opinii publicznej. W schemacie rozmowy wybrzmiewa oczekiwanie od członków środowiska postaw konformistycznych wyłącznie dlatego, że taka jest reakcja całego świata i większości środowiska lekarskiego. Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej proponuje też aby za wzorzec wypowiedzi na temat COVID-19 uznawać przekonania i twierdzenia Pana Prezesa NRL Prof. Andrzeja Matyi oraz Pana Doktora Pawła Grzesiowskiego, którzy, jak możemy przeczytać w wywiadzie, „nie prezentują własnych przemyśleń, ale wiedzę (…)” . Z czym łatwo można polemizować, biorąc pod uwagę, że literatura naukowa nie daje odpowiedzi na wiele pytań dotyczących patomechanizmu, zmian chorobowych, terapii COVID-19, zasadności wprowadzania niszczących obostrzeń, a badania naukowe w Polsce dotyczące COVID-19 pozostawiają wiele do życzenia. Po przeczytaniu rozmowy z Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej można uznać , iż Pan Doktor Grzegorz Wrona uważa, że to on jako NROZ nakreśla „normatyw etyczny” w związku z czym zwyczajną formalnością będzie sformułowanie aktu oskarżenia wobec sygnatariuszy, którzy w swoim sumieniu postąpili zgodnie z artykułem 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej „  2. Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego – salus aegroti suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wyma­gania administracyjne nie zwalniają lekarza z prze­strzegania tej zasady ”.                  .

Paweł Basiukiewicz

Podobne artykuły